sobota, 19 maja 2012

Szaleństwo Moteczka z " Ja Kobiety " :)

                                                         

                                      


     Kiedy brałam udział w zabawie u Moteczka , przez myśl mi nie przeszło, że zabawa, będzie miała taki finał...
Otóż właścicielka bloga Ja kobieta, nagrodziła wszystkich uczestników zabawy.
Mało tego , zakładki powstały z prędkością światła, co już nie jedną osobę wprawiło w osłupienie, a nawet szok...
Można było wybierać kolory.
Córka moja zapragnęła mieć, czerwono-czarną, taką otrzymała.
A moja...
Sami zobaczcie, jaka cudna, mieni się wspaniałymi barwami:




                                 

    Do tego jeszcze obie, cudnie zapakowane, z bilecikiem zrobionym , specjalnie dla mnie.
Samo opakowanie już, robi ogromne wrażenie.





                                                      

                                                   
                                                         
                                                          
                                                          
              Cudowne , misternie, precyzyjnie wykonane dzieło.

     Wygląda na to, że pora najwyższa, nieco bardziej zainteresować się tą piękną sztuką.  Choć raz już próbowałam, co nieco się nauczyć, jednak utknęłam w jednym punkcie.
A wtedy nie było jeszcze, u nas tak wspaniałego wynalazku, jakim jest internet.
   Więcej dzieł można sobie pooglądać, na blogu Ja kobieta .                               
                                                        
                                                     
     Moteczku  ogromnie, dziękuję bardzo za wspaniałą zabawę, wrażenia, oraz cudne prezenty.                                  

                                                          

wtorek, 1 maja 2012

Coś na ten majówkowy żart ...żar ;)

                                                           
      


                                       

      Powstała niemal z dzierganą serwetką ;)
Ale teraz dopiero doczekała się paru fotek.


         



                                      
  


       



        
  

                                          


                                      


                                         



     


                                                        
    Muszę śmiało powiedzieć , że ta chusta, na taki lejący się żar, jest naprawdę wspaniała, spełnia swoje zadanie.
Jest lekka, mięciutka, okropnie przyjemna, wogóle nic nie czuć, że coś ma się na sobie.
Z tej nitki powstała już nie dokończona wcześniej chusta, lecz biorąc pod uwagę, cechę tej nitki (Bamboo Fine)...rozciągliwość.
Projekt tamten , trzeba było spruć.
Tak powstała ta, wspaniała letnia chusta, która się nie rozciąga i jest niezwykle przyjemna. Do tego pięknie się układa.