piątek, 1 lipca 2011

Jedwab - moje niesamowite doznania :)))

    Tak wyszło, iż pragnęłam obdarować jeszcze jedną Wyjątkową Osobę.
Mój wybór padł na ten model. Choć ogromnie bałam się czy zdążę i podołam nowemu wyzwaniu.Tkałam swoją nową sieć 6-7 dni... Niteczka, którą zakupiłam okazała się niezwykłą pajęczynką.
 Ale za to jaką... po prostu niesamowita w dotyku. Nie da się tego ludzkimi słowami opisać.
Wyszły mi niecałe trzy motki Kid Silka, Austermanna. Ale spokojnie można było wyrobić ostatni motek, do końca. Osoba dla której  robiłam szal, jest dość drobna, dlatego go zrobiłam na ok. 190 cm.
Szkoda, że nie wiem czy się spodobał. Mnie i tak sprawiło ogromną radość wykonania go, dla tej Pani.
Oto uwiecznione moje poczynania:

                                                            











Tu jest jeszcze mój pomysł na równe zblokowanie szala, czyli zastosowałam kraciastą tkaninę.


A tu uwieczniłam włosek jedwabnej niteczki.:)