piątek, 6 maja 2011

Uwiecznione.:)


     Odwiedziłam na moment, nasz przepiękny Rynek w Krakowie.
Czasem trudno uwierzyć w to, co się widzi własnymi oczami, ale tym razem udało mi się uwiecznić, co moje gały widziały:



                                                          

                                                            


 Może to dzieło Którejś z Was, nawet jestem ciekawa,
 Kto ten pokrowiec wykonał?

I ta Pani, z lalką w wózku, gdzie tak pędziła...?:)

                                                            

7 komentarzy:

  1. Nie no, genialny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kraków:))po prostu cały Kraków:)miasto magii i artystów wszelakich:)))))))kocham to miasto....oczywiście po moim:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, jak ja dawno nie byłam w Krakowie...
    A to przecież miasto moich studenckich lat;-)
    Obudziłaś moją tęsknotę na nowo.
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne ubranko ma rower hi hi

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o ten rower, to jest taka pani artystka, co wszystko obszydełkowuje, głównie w Stanach, ale teraz się do Polski przeniosła. Oglądałam kiedyś o niej w necie. Ta Pani z wózkiem często po ulicach przy Rynku biega.....Dziękuję za wyjaśnienia w sprawie kaktusa :) Pozdrawiam!!!!! Szkoda, że Cie jutro nie będzie :(

    OdpowiedzUsuń