środa, 27 kwietnia 2011

Dziwny sposób na badanie pieska i Wyniki candy :)

                                                               
 
       Nie myślałam , że losowanie dostarczy mi, tylu emocji. Ponadto,chciałoby się wszystkie osoby obdarować, a książeczka jedna.
Wczoraj podczas zaginania losów, przeżyłam dość niezwykłą przygodę.
Dlatego losowanie odbyło się dzisiaj rano.

Gdybym ogłosiła konkurs pt. " Kto zadzwonił do moich drzwi? "
To jedno jest pewne chyba nikt by nie zgadł...

Do drzwi zadzwonił ...hycel.
Rano Ktoś zadzwonił do urzędu, że w krzewach leży potrącony pies.
Zciągli hycla, aby odwieźć pieska,owczarka szkockiego, do oddalonego od nas ,schroniska, jakieś dwadzieścia parę kilometrów...
Ponieważ w oddali słyszałam tylko, -czyj to pies, poszłam zobaczyć o co chodzi.W klatce złapany był już, piękny okaz. Ale miejsce w którym leżał było faktycznie dziwne. Dowiedziałam się tylko na prędce, gdzie go odwożą, na samochodzie nie było nic wskazującego. Pan po informował mnie,że do schroniska , tam przejdzie leczenie po potrąceniu.

To jakie było moje zdziwienie, jak pod wieczór zobaczyłam Pana hycla u mych drzwi !:)
Przywieziono pieska spowrotem... po szczegółowych badaniach i obserwacji...:)))

Teraz zastanówmy się, czy gdyby Któraś z Nas leżała w rowie,czy krzewach, z różnych przyczyn...Ile osób wykazałoby jakieś za interesowanie? Jakie służby ewentualnie by nas zgarnęły i gdzie?

Kto zawiózłby nas na leczenie i obserwację, wszak na  psie obrażeń nie było widać, oraz odwiózł na miejsce !

Wychodzi na to , że w naszym państwie jesteśmy gorzej traktowani jak bezpańskie psy...

Pies prawdopodobnie ma swojego Pana, wyglądał na zadbanego. Dlatego weterynarz , kazał go odwieźć w to samo miejsce.
Ja od czasu odwiezienia go, podjęłam pewne działania, aby znaleźć jego Pana, ale odzewu nie było. A dorodny owczarek szkocki, oddalił się zaraz po wypuszczeniu , dość szybkim krokiem ,w nieznanym kierunku.
Pies przejechał kilkadziesiąt kilometrów, cały dzień był poza domem.
A jego Pani nic nie będzie wiedzieć o jego przygodach, a co dopiero o kompleksowym badaniu...:)


      A teraz, aby było jeszcze weselej . Losowanie i wyniki candy:

Losowania miały dokonać moje koszatniczki, ale coś nie chciały ze mną współpracować, dlatego sama miałam taka przyjemność.




Gratuluję.:)
                                                              
Szczęśliwą wylosowankę proszę o adres .:)

5 komentarzy:

  1. Nie udało się, szkoda, może następnym razem.
    Gratulacje dla zwyciężczyni i zapraszam na Candy do mnie.
    Pozdrawiam.
    Magda
    http://magdowo-pasje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!Trzymajcie mnie w jedenastu, bo ze szczęścia się uniosę!!!!!!!!!!!!!!!Kocham od dziś Twoją prawidłowo losującą rękę!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje dla zwyciezczyni! Dzieki za zabawe :)

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło tu :)
    serdecznie pozdrawiam i zapraszam na ciągle jeszcze aktualne moje candy z biżuterią personalizowaną! http://magart-magdaczechoska.blogspot.com/2011/03/pierwsze-nietuzinkowe-candy-u-magart.html

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Droga Aurelio doszly, doszly :) zaraz przed swietami, zapomnialam Ci odpisac bo bylam zagoniona, baaardzo Cie przepraszam.
    Kartka z górami przepiekna, dziekuje mocno i scikam

    moc uscisków :)

    OdpowiedzUsuń