czwartek, 28 października 2010

Z okazji "Balu", który organizuje nasza blogowa koleżanka Makneta.

  Ponieważ ów    BAL CHARYTATYWNY ,  zbliża się wielkimi krokami,  udało mi się wykonać jeszcze parę drobiazgów.


Oto co wpadło do pudełka :


                                                          

                                                            



Mam nadzieję ,że cokolwiek przypadnie Komuś do gustu i uda się zebrać jak najwięcej pieniążków dla potrzebujących , rechabilitacji dzieci.
Oraz, że paczuszka dojdzie szybko i bez perypetii. :)
                                                               

poniedziałek, 25 października 2010

Mój fant ;)

Z okazji Balu charytatywnego, zrobiłam takiego fanta , na aukcję, na rzecz dzieci z autyzmem. Ponieważ, szydełkowania i innych technik dopiero, się uczę, zrobiłam serwetkę, która zawładnęła moim sercem.




  
Może i Ty możesz dać swe serce innym...                                                        

sobota, 23 października 2010

Coś nie tak...

 Dziś rozpoczęłam drugą część chusty.
Jednak wieczorem, nastąpiła konsternacja...
Nie wychodzi tak jak powinno być. Albo miałam za dużo oczek, lub gdzieś się pomyliłam.
Piana nie wychodzi od środka chusty, a rozpoczynając 49 rząd, po 2oczkach prawych,  4 rzędy pian i tak kończą się za daleko od środka, ponadto źle zachodzą piany , mam na myśli  , 4 i 5 rząd,fal.
Gdzie ukrywa się błąd ...?
Może już w trzecim rzędzie, powinnam była zrobić czwartą pianę, ze względu na liczbę oczek ?

                                                    
                                                    
                                 
                                

                                                          
                                  

                                                                  

                                                     
                                                      

                                                               

piątek, 22 października 2010

Dziś troszkę na czerwono :)



 Ostatnio miałam trzy dni wycięte z życiorysu.

Spowodował to środek, w sprayu,  anty pleśniowo-grzybowy , na ściany.
 A właściwie jego opary.Gdyż sama go nie stosowałam, byłam nawet dwa pomieszczenia dalej.
Chciałam Was przestrzec, przed użyciem, czegoś takiego, popołudniu, tak jak to miało miejsce, u mnie. Zrobiło się bardzo zimno, trudno było wietrzyć na całego mieszkanie. A opary wdzierały się wszędzie.
W sumie to tylko mnie, na szczęście, zaszkodził.
Dziecię moje, wróciło prawie w nocy z jakiś wykładów, mój Pan widocznie mocny. Ale i tak jeszcze nie doszłam do siebie, gdyż najbardziej, te opary, podziałały mi na oczy.   To też, spokojnie czekam, aż mi przejdzie...

     Pokażę Wam naszyjniki, które wykonałam jakiś czas temu:
                                                          
                                                           
                                                              
                                                      
Obok naszyjnika są kwiatki, które można wykożystać dodatkowo do włosów.

Wykonałam jeszcze, dwa komplety , dla córki, oraz jej koleżanki, na konkurs muzyczny. Grały w duecie, dlatego miały jednakowe.
        

Tu muszę przyznać ,że moja praca nie poszła na marne:)
 Dziewczyny wygrały ów konkurs. :)))

Nie wiem co wymyślić na ten rok?

 Były zastosowane, również apaszki, a właściwie jedna, którą przecięłam i wykończyłam.
Co tu dużo kryć, z apaszkami również wygrały, choć koleżanka była inna,
 ale moje dziecko, dość dobre, zawzięte w swojej profesji, przebiło inne duety.:)

Kolory czerwonego, naszyjnika, przekłamane, to ten sam kordonek z którego , było wykonane etui, na telefon komórkowy. Tam są kwiatki, które były do wyboru, albo do włosów i te, od lewej strony mogły być stosowane jako kolczyki.  Był również dorobiony sznureczek, aby dziewczyny mogły sobie regulować długość, naszyjnika.

 Zrobiłam z tego kordonka, również:

                                                                    
                                                                   
                                                                 
                                                                 

ps. Nie wiem dlaczego ostatnio mam problem z wstawianiem zdjęć, muszę za każdym razem wracać, do " Edytuj posty " , limit się wyczerpał, czy sama nie wiem co?
Czy u Was nie ma z tym problemów?
                                              

                                                  





                                               
                              

                                                                               

wtorek, 19 października 2010

Oniemiałam ! :)))

                                                              
 Jakaś super passa mi ostatnio towarzyszy. :)

Dziś znów przyszła Pani listonoszka i przyniosła mi niespodziankę.
Gdyż tej paczuszki zupełnie się nie spodziewałam.:) Bardzo się ucieszyłam.:)
Mianowicie Tereska przysłała mi ,wygraną u Niej w konkursie.
 Miałam wtedy farta, usiadłam na moment do komputera. Moi stali już w drzwiach, aby wyjść do lasu...
 Sami zobaczcie :

                                                          
 Ogromnie Ci dziękuję Teresko, chusta bardzo mi się przyda.Zwłaszcza ,że sezon z koncertami nie długo się zacznie.:)
Z książki również bardzo się cieszę, bo cóż może ,człeka lepiej ucieszyć jak nie fachowa książka. A widokówki kolekcjonuję od lat, teraz  bardzo rzadko przychodzą, a szkoda.
 Sprawiłaś mi ogromną niespodziankę, a tym samym  jeszcze większą radość.

                              Jeszcze raz ogromnie dziękuję



Dla mnie takie chusty to póki co czarna magia, ostatnio jednak pobieram nauki, z różnym skutkiem, u naszej blogowej koleżanki, Maknety.

Udało mi się zrobić , to co było na pierwszej lekcji:

                                                                
                                                                
 Nie wiem czy to jest dobrze, tak jak ma być, ale i tak się cieszę,zwłaszcza, że lekko nie było. Być może... uda mi się zrobić tę chustę, dla mojej mamy chrzestnej.

cdn.
                                                             

poniedziałek, 18 października 2010

Sama radość :)))

 Dziś spotkał mnie dość dziwny dzień.
Rano spotkałam przyjaciółkę z przed lat. Opowiadań nie było końca :)
Po przyjeździe do domu, zaraz przyszła Pani listonoszka, która doniosła te cuda , wygrane w konkursach u Lacrimy.
 Radości nie było końca, zieloną serwetkę zaraz łapła, moja córka  .

                                                        
                                                          
Jeszcze raz , Lacrimo, bardzo  dziękuję , sprawiłaś mi mnóstwo radości.                                          

Następny dzisiejszy prezent, że tak go nazwę przytaskał mój mąż  :


 Żeby tego było mało, już posiadamy dwie, dobrze wypasione :)                                                           
                                                               
Co ja teraz z tym fantem mam zrobić...?
Tym u góry oczywiście.:)


Muszę pochwalić się jeszcze co dostałam od Doroty, z blogu Fragomulaworld,  w wygranym candy.
Wprawdzie paczuszka dawno temu już doszła, ale nie posiadałam wtedy bloga, a zdjęcie udało mi się dziś odzyskać, bo po cukierkach nie zostało śladu :)


Bardzo dziękuję,  Dorotko, cukierki były pyszne.Nie zdażyłam jeszcze wypić ,z tych literatek toastu, ale mam nadzieję ,że szybko to nadrobię.



Ps.Posta zaczełam pisać troszkę wczesniej, od tamtej pory, myszka odzyskała wolność.

Teraz biegnę uczyć się robić chustę, na drutach.
Kursik dostępny u Maknety.:)

Goraco pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję




piątek, 15 października 2010

Oddam w dobre ręce :)

                                                           

             Szukając dzisiaj, pewnej rzeczy, znalazłam wszystko, tylko nie to.
 Cóż nie ja to schowałam.
Ale znalazłam taki bębenek, który naprawdę nie wiem, do jakiej maszyny pasuje.
Do tego są 2 szpuleczki, równie dziwne, jest trzecia, ale do kompletu nie pasuje.
A może Ktoś wie z czego może być ?
 Gdyby Komuś się ten bębenek przydał, proszę dać znać.

                                                   


                                                   

         Tak naprawdę chciałam pokazać dwa przydasie, które kiedyś zrobiłam.
Pierwszy służy do noszenia na szyi, legitymacji, portfelika, i innych skarbów, przez moje dziecko. Muszę przyznać bardzo przydatny.
 Zapinany solidnie na rzepa.
                                              

Drugi model, był zrobiony na telefon komórkowy.
Co prawda inny niż na fotce, ale mniej więcej tak to wygląda. Wzór wzięty z netu, sznureczek zrobiony makrama szydełkową.

                                                           
                                                                    

Gorąco pozdrawiam i życzę miłego dnia.:)

środa, 13 października 2010

W przedDzień Nauczyciela :)

 Przygotowania do tego Święta, szły pełną parą.
Niektórzy szykowali repertuar, a inni bluzki, spodnie ...
 Okazało się, że dziecko wyrosło z wizytowych spodni, na szczęście dało się je, przedłużyć.
 Przedłużanie i podwijanie, przez ostatni miesiąc, to bardzo częsta moja czynność.
Raz kupiłam sobie bardzo przydatny przedmiot, taką suwmiarkę, która  bardzo ułatwia  tą czynność. Szkoda tylko, że jest bardzo delikatna, giętka. Pomimo to bardzo ją lubię.

                                                        

niedziela, 10 października 2010

Pokaz Mody

 W trakcie owej wizyty w Krakowie, udało mi się uczestniczyć, w pokazie   mody.
 Mody jesiennej. Odbywał się on, w Galerii Krakowskiej.
 Pokaz  podobał mi się, z tego względu, gdyż składał, się z ciuszków    sprzedawanych tam , w Galerii.
 Czyli jeżeli komuś, coś przypadło do gustu, mógł sobie to zakupić.
Składał się z kilku etapów, Pani na co dzień, oraz bardziej elegancko. Dotyczyło to również Panów.
Oto migawki z tego wydarzenia:

                                                      
                                                        
                                                      
                                                       
                                                        

                                                         
                                                        
                                                         

piątek, 8 października 2010

AKCJA CHARYTATYWNA DLA STEFANKA

                      
                          AUKCJA  CHARYTATYWNA DLA STEFANKA

                                                    


            O Stefanku więcej na blogu   SKARBNICA DUSZY , 

                    który prowadzi jego mama,  zapraszam.

            Może, możesz  pomóc.   Kliknij na AUKCJĘ.
                                                         

czwartek, 7 października 2010

Pod urokiem

 Jedna z blogerek, robi prawdziwe cuda, ponieważ po odwiedzinach na Jej blogu, nie mogę dojść do siebie.
Pokażę , jakie bukieciki sprzedają teraz krakowskie kwiaciarki .



                      Ten przywiozłam do domu, wyjątkowo mi  wpadł w oko.:)
                                     Serwetka robiona przeze mnie.

                                                   
                                                         
                   Ostatni robiony nieco inaczej niż tradycyjne bukieciki z liści.:)

                             

środa, 6 października 2010

Zachcianka

    Raz zobaczywszy,  cudo, piękną chustę.
  Zapragnęłam zrobić sobie coś podobnego.
  Wykonałam, oto taki model :)








                                                          


                                      
                                           

                                        


                                                                            
                                              
                                                        

                  

wtorek, 5 października 2010

Niespodzianka.

  Do założenia tego bloga, tak naprawdę, zmotywowała mnie niespodzianka, którą otrzymałam od Moteczka  z blogu,  Ja kobieta.
Ten lawendowy prezencik, sprawił mi ogromną radość i uśmiech na twarzy.     Pięknie  wykonany. Dopracowany w największych szczegółach.
Dodatkowo, zawierał bilecik z kwiatuszkami lawendy.
Otrzymałam go za komentarz, który bardzo spodobał się Moteczkowi .
Dostało go troszkę dziewczyn, a każda otrzymała poduszeczkę, ze swoim monogramem.
 Moja, pachnie niesamowicie, wygląda tak :


Jeszcze raz Moteczku, bardzo dziękuję .:)