czwartek, 30 września 2010

Na rozweselenie dzisiejszej aury

  Aby zakończyć temat Ogrodu Botanicznego, wstawię kilka fotek ,kwitnących roślin:

                 
               
Kwitnący i owocujący granat.




                                   Bardzo fotogeniczny dzielżan


                                                Hiacynt wodny


                                   Dziewięścił bezłodygowy


To roślina, której nazwy kiedyś szukałam bardzo długo, a to : Karpobrot jadalny.                                                        

                           Barwy tego żeniszka bardzo mi się podobają.
                                                        

                                Taka ilość kwitnących zimowitów.


                              Na koniec tablica z gatunkami klonów.

Szkoda, że Pani sprzedająca bilety, nie po informowała mnie, że w piątki szklarnie są nieczynne. Ale mimo to i tak miło spędziłam tam chwile.
                                                       

środa, 29 września 2010

Fotorelacja z Ogrodu Botanicznego

           Ogród Botaniczny w Krakowie,
 to miejsce, gdzie moje nogi podążą zawsze, bez względu na aurę ,
 w pierwszej kolejności.  Przy nadażajacej się okazji oczywiście.
           Tym razem chciałam podpatrzyć jesień.
Okazało się jednak, iż w ubiegły piątek, jeszcze tej jesieni zupełnie tam nie było. Drzewa zielone, darów jesieni , na ziemi, jak na lekarstwo.
Trawa skoszona, wszystko zgrabione i pięknie uprzątnięte.
Jak dla mnie, aż za bardzo...:)


                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   Pięknie prezentował się Dereń Kousa:  


Jedyne przepięknie, przebarwiające się liście, zauważyłam u miłorzębu:



 A tu już Paulownia puszysta, dość pokaźne drzewko, choć wcześniej myślałam, że to krzew.


Owocniki Paulowni:

Paulownia Puszysta, ma bardzo podobne liście do liści Katalpy ( Surmii ), różnią się jednak, gdyż ,są od spodu, pokryte meszkiem, w dotyku aksamitne,
 przy czym u Katalpy są one zwykłe.

A tu Katalpa



Przechadzając się po Plantach krakowskich, widziałam starszą Panią, która zbierała kasztany, a raczej polowała, gdyż była ich znikoma ilość. W Jej oczach, zobaczyłam taką radość, jaka i mnie towarzyszyła, gdy byłam dzieckiem i zbierając , owe skarby:) Dziwnie przypomniały mi się te chwile.

Będąc w Ogrodzie Botanicznym, zobaczyłam, że tam również szrotówek zrobił swoje. Za to były tam inne odmiany kasztanowców : gładki, żółty  i krwisty, które nie były  tknięte przez te szkodniki.
Udało mi się zebrać kilka z  odmiany, Kasztanowca gładkiego:



Cdn. :)

wtorek, 28 września 2010

WIELKIE POLOWANIE !!!

                                            WYGRAŁAM:)))
Dziś około godziny 13, odbyło się Wielkie Polowanie, u LACRIMY.
I co się okazało..., że mam niezłe oko:)


   Upolowałam magiczną liczbę :))) Wygrałam serwetkę;)))
Ogromnie się cieszę,choć serce dość porządnie mi dygotało.
  Emocji, wrażeń, zarówno podczas zabawy, jak i po , nie brakowało.
Choć nie wiem dlaczego, owa liczba pokazała się kilku osobom?
Zabawa była Super :)


                    

poniedziałek, 27 września 2010

Szczęściary:)))

     Odwiedzając Wasze blogi, można było się naoglądać, takie zebrane przez Was,  ogromne pokłady grzybków, nie byle jakich.
Szlachetnych takich :)

Ale jak ma się szczęście takie jak ja, niestety,
 w lesie potykam się, jedynie o takie okazy:)


                                         Szmaciak gałęzisty :)
                       Podobno nawet jadalny, tyle,że jest pod ochroną.

                                          Sromotnik bezwstydny
W necie tak opisany: ,,  Sromotnik bezwstydny jest częściowo chroniony (wolno zbierać w małych ilościach na własny użytek)." ...? :)))
U nas niestety tereny skąpe w jadalne grzybki , trzeba się nachodzić, a efekty marne, za to naoglądać ... :)))




                                    






                      
                                       






                                                                                              
                                                                                                
   
                                                                 


                                     


                        

                                                




niedziela, 26 września 2010

Witam wszystkich :)))

Chciałam aby to był jakiś specjalny dzień. Tak też się stało. Dla mnie to jest wyjątkowy dzień :)
 Z tej okazji postanowiłam założyć tego bloga.
Aby móc podzielić się z Wami moimi doświadczeniami z szydełkiem, jak i również przeżyciami dnia codziennego.

Tak, to miało brzmieć parę dni temu, ale ponieważ dużo się działo i byłam z wizytą w Krakowie, to pokażę:

Otwarcie podziemnego Muzeum na Rynku, w Krakowie.

Widowisko multimedialne, które zgromadziło, ogromne tłumy ludzi, na Rynku, którzy niemal z otwartymi ustami, z wrażenia, oglądali iluminację na fasadzie Sukiennic.
Oczywiście  na rozpoczęcie całej imprezy zabrzmiał, Hejnał Mariacki.
Tematem multimedialnego, muzycznego, widowiska,
była historia Krakowa, w reżyserii Romana Kołakowskiego
 ,,Imiona czasu. Imiona miasta..."

Cieszę się, że udało mi się, to wspaniałe widowisko zobaczyć.