środa, 17 listopada 2010

O Lacrimo ...:)))

  Oczywiście los znów sprawił, iż znalazłam się w Krakowie.


Na krótko co prawda, gdyż głównym celem był wykład w jednej z tamtejszych szkół muzycznych.
Co nieopodal można było ujrzeć....~!

                                                                


       Czyżbym, o czymś nie wiedziała??? :)))


Tym razem nie wiele udało mi się zobaczyć, był jeszcze turniej szachowy, który miał w tamtejszej galerii ,odbywać się cały weekend:


Dokupiłam  sobie jedynie dwie gałki snehurki, aby dokończyć serwetkę.
Może uda mi się ją pokazać juto, teraz się suszy.

Wszystkich pozdrawiam :)
                                                            
                                                           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz