środa, 29 września 2010

Fotorelacja z Ogrodu Botanicznego

           Ogród Botaniczny w Krakowie,
 to miejsce, gdzie moje nogi podążą zawsze, bez względu na aurę ,
 w pierwszej kolejności.  Przy nadażajacej się okazji oczywiście.
           Tym razem chciałam podpatrzyć jesień.
Okazało się jednak, iż w ubiegły piątek, jeszcze tej jesieni zupełnie tam nie było. Drzewa zielone, darów jesieni , na ziemi, jak na lekarstwo.
Trawa skoszona, wszystko zgrabione i pięknie uprzątnięte.
Jak dla mnie, aż za bardzo...:)


                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   Pięknie prezentował się Dereń Kousa:  


Jedyne przepięknie, przebarwiające się liście, zauważyłam u miłorzębu:



 A tu już Paulownia puszysta, dość pokaźne drzewko, choć wcześniej myślałam, że to krzew.


Owocniki Paulowni:

Paulownia Puszysta, ma bardzo podobne liście do liści Katalpy ( Surmii ), różnią się jednak, gdyż ,są od spodu, pokryte meszkiem, w dotyku aksamitne,
 przy czym u Katalpy są one zwykłe.

A tu Katalpa



Przechadzając się po Plantach krakowskich, widziałam starszą Panią, która zbierała kasztany, a raczej polowała, gdyż była ich znikoma ilość. W Jej oczach, zobaczyłam taką radość, jaka i mnie towarzyszyła, gdy byłam dzieckiem i zbierając , owe skarby:) Dziwnie przypomniały mi się te chwile.

Będąc w Ogrodzie Botanicznym, zobaczyłam, że tam również szrotówek zrobił swoje. Za to były tam inne odmiany kasztanowców : gładki, żółty  i krwisty, które nie były  tknięte przez te szkodniki.
Udało mi się zebrać kilka z  odmiany, Kasztanowca gładkiego:



Cdn. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz